artZapisz się na Artykuły Sukcesu. Największa baza artykułów na temat rozwoju osobistego (jest już ich ponad 600). Nie pozwól, aby ominął cię jakiś ciekawy artykuł. Kliknij tutaj: Artykul.sukceslink.pl lub RSS
Jak planowanie przybliży sukces o kolejne 50%? PDF Drukuj
wtorek, 13 grudnia 2011 22:28

way

Jaki zachwycający temat i jak dużo już o tym powiedziano… Jednak lepiej powtórzyć jeszcze raz:

PLANOWANIE TWOJEGO SUKCESU JEST ABSOLUTNIE NIEZBĘDNE!

Niestety, zdecydowana większość ludzi po prostu płynie z nurtem, nie zastanawiając się nad tym, co będzie dalej. Zwykle życie staje się szare i nudne, a niczego istotnego osiągnąć się nie udaje.

Z drugiej strony, wiele znanych osób, które osiągnęły sukces dokładnie wiedziało, co i jak chcą uzyskać, i jaki wynik będzie satysfakcjonujący. Oni mieli plan spełnienia swojego marzenia!

Plan – to trasa od tego miejsca, gdzie jesteś teraz, do tego, gdzie chcesz się dostać i co chcesz uzyskać. I nie jest istotne, co to jest – pieniądze, władza, miłość, zgrabna sylwetka, czy jeszcze coś zupełnie innego.

Myślę, że zgodzisz się z tym, że droga od punktu A do punktu B zgodnie z wcześniej zaplanowaną trasą, nawet w przypadku wystąpienia nieprzewidzianych zdarzeń zajmie Ci znacznie mniej czasu, niż chaotyczny ruch z ciągłym sprawdzeniem kierunku.

Typowym błędem wielu osób jest to, że nie uwzględniają one w swoim planie wszystkich szczegółów. Kluczowy kierunek ruchu może być określony prawidłowo, lecz dużo czasu poświęca się na to, aby znaleźć prawidłową drogę w labiryncie i nie napotkać ściany.

Wyjaśnię, co mam na myśli.

Wyobraź sobie dobrą nawigację GPS.

Na początku, za pomocą satelity określasz, gdzie znajdujesz się w danym momencie. Przecież nie wiedząć, gdzie jesteś, nie uda Ci się rozpocząć drogi.

Po tym, jak określisz punkt początkowy – wybierz punkt końcowy, czyli tam, gdzie chcesz trafić.

Nawigacja pokaże Ci drogę, a Ty możesz w razie potrzeby dodać punkty pośrednie, do których masz trafić przed osiągnięciem punktu końcowego. Jeśli jedziesz bez nawigacji ale z mapą – określasz drogę samoistnie, wybierając optymalną.

A teraz najistotniejsze!

GPS prowadzi Cie do NAJBLIŻSZEGO kluczowego punktu, skupiając uwagę właśnie na nim! Przecież jeśli za 300 metrów masz skręcić w prawo, to nie jest istotne, gdzie masz jechać za 4 kilometry!

Innymi słowy, GPS pamięta całą drogę, ale pokazuje tylko najbliższe ulice. Przecież jeśli miniesz zakręt, będziesz musiał jechać zupełnie inną drogą.

To samo dzieje się z planem. Jeśli jest rozpisany szczegółowo od A do Z, to teraz możesz się skupiać na A i B, bo jeśli nie zrobisz tego, to do X Y Z będziesz docierać dużo dłużej.

Szczegółowość planu ma być taka, żebyś mógł wyróżnić w nim konkretne czynności. Np. jeśli tworzysz własny biznes i masz punkt planu, który brzmi: „zoorganizować kampanię reklamową w Google Adsense”, to nie jest to jedna konkretna czynność, a duży punkt planu, który można rozkładać na szczegóły. Wówczas konkretnymi czynnościami będą tu:

 

  • Dobrać słowa kluczowe w Google
  • Napisać tekst ogłoszenia
  • Wpłacić pieniądze na konto Google Adwords

 

Nie trzeba jednak z tym przesadzać i rozpisywać konkretnie każdą swoją czynność w trakcie dnia. Np. „umyć zęby rano” to tylko „umyć zęby rano”, a nie: wstać z łóżka, pójść do łazienki, odkręcić wodę, itd. Chociaż właśnie tak są rozpisane procesy w McDonald’s!

Gdy tylko będziesz miał obszerny i dobry plan osiągnięcia swojego celu, ze szczegółowymi krokami, to wiedz, że już w 50% osiągnąłeś, co chciałeś! Przecież dalej nie musisz już myśleć o tym, co trzeba zrobić – po prostu bierzesz kolejne czynności z planu, wpisujesz je do planu dnia i robisz!

Nawet nie zauważysz, jak coraz więcej punktów z Twojego planu będzie mieć adnotację: „zrobiono”. I nagle – cel już jest osiągnięty!

A więc planuj, a potem rób. Tak bowiem zrealizujesz wszystko, co tylko zechcesz!

 

photo by bbusschots

Tagi: cele  sukces 

Dodane przez :
Alex Brand
 


Odsłon: 920
Komentarze (1)Add Comment
0
Grzegorz :: programowanierozwoju.pl
grudzień 15, 2011
109.207.100.40
Oceny: +0
...

Hej

Jakiś czas temu dotarło do mnie, że właściwie nie wiedziałem, czego chcę. Co ciekawe, nie wiedząc czego chciałem nie dostawałem nic. No, bo jak miałem dostać to, czego chcę skoro właściwie takiej rzeczy nie było? Takie błądzenie we mgle, gdy nie wie się kiedy, jak i co chce osiągnąć to najlepszy sposób by nie osiągnąć nic :)

Nie ma nic przyjemniejszego, niż odznaczać kolejne cele, jako osiągnięte i cieszyć się z ich realizacji :) Trzeba wyćwiczyć ciągłe planowanie, u mnie niestety nie jest to tak dobrze wypracowane. Ale w końcu człowiek musi mieć nad czym pracować, bo za bardzo by się nudził. Nauczenie się wyznaczania celów to też jakiś cel :)

Napisz komentarz
 
  pomniejsz | powiększ obszar
 

busy