artZapisz się na Artykuły Sukcesu. Największa baza artykułów na temat rozwoju osobistego (jest już ich ponad 600). Nie pozwól, aby ominął cię jakiś ciekawy artykuł. Kliknij tutaj: Artykul.sukceslink.pl lub RSS
Pisanie wyzwala PDF Drukuj
środa, 07 maja 2008 15:43

autorem artykułu jest Krzysztof Kina

Lubię pisać.

Pisanie rozszerza horyzonty. Pokazuje, co w człowieku siedzi. Pisząc sam siebie afirmuje. Pisanie to jedna z metod samouzdrawiania, samopoznania i rozwoju osobistego. Powinniśmy dużo pisać.

To niesamowite jak wiele jest w człowieku ciekawych rzeczy. Tylko po te rzeczy trzeba sięgnąć głębiej. Poruszając się tylko po powierzchni naszej świadomości i codziennego życia nie jesteśmy w stanie zauważyć tego, co sami w sobie mamy. Nie zdajemy sobie sprawy z tego. No, bo jak się o tym przekonać skoro tylko się siedzi i ogląda telewizję a jedyny wysiłek intelektualny i twórczy to rozwiązywanie krzyżówek?

Piszemy artykuły, które bezpośrednio opisują naszą wiedze. Są jej ugruntowaniem i afirmacją. To, czego staramy się nauczyć czy przekazać dalej najlepiej sobie utrwalamy. Tacy jesteśmy i to potrafimy. Pisząc artykuł o swojej działalności, o temacie, który dobrze znasz opisujesz go dobrze. Z Twego artykułu bije pewność i przekonanie. Twoi czytelnicy oprócz treści, która trafia do nich z samego czytania odbierają też treść pozawerbalną, Twoje nastawienie, nastrój i są w stanie odczuć stan Twojej wiedzy. Ci wrażliwsi czują czy lejesz wodę czy mówisz z serca. Czy piszesz aby pisać czy naprawdę masz tak w głowie, w sersu czy w.... To jest bardzo istotne, bo artykuł sam w sobie niesie przesłanie autora, jego nie tylko wiedzę, ale i intencję.

Pisząc sięga się w głąb. Pisząc w spokoju na luźny temat można z czasem się zdumieć jak wiele ciekawych rzeczy można wykryć. Myślę, że pisanie, jak w moim przypadku, jest bardzo dobrym sposobem odkrywania samego siebie. Pisać powinni ludzie mający problem z samowyrażaniem, ekspresją dorównujący nodze stołowej... Podczas samotnego pisania wytwarza się przestrzeń, która nie będąc niszczona przez czyjeś spojrzenia, uwagi czy bezpośrednią krytykę pozwala rozwinąć się twórczości i pomaga odkryć samego siebie.

Wiele razy siadając i pisząc na jakiś temat obmyślam „przy okazji i niechcąco” wiele innych rzeczy. Moje pisanie przypomina kreślenie mapy. Piszę wieloma wątkami, które później rozwijam wciąż dodając nowe. Wychodzą niesamowite rzeczy. Trochę to chaotyczne ale ciekawe efekty przynosi.

Wylewasz zawartość swojej głowy na papier-ekran. Masz ją przed sobą. Masz całokształt i możesz cos z tym zrobić. Widząc całość łatwiej to skrytykować, zdystansować się do tego. Nabrać perspektywy. Nie raz pewnie stwierdziłeś że myśl która wydawała Ci się bardzo dobra nagle po upublicznieniu zblakła i wydała się głupia. Nabrałeś do niej dystansu, oderwałeś się emocjonalnie od niej i teraz możesz z nią pracować. Dlatego piszmy i rozmawiajmy.

Trzeba pisać szybko, :) trzeba pisać tak, żeby nie zastanawiać się jak się coś piszę tylko przelewać myśli na klawiaturę, w moim przypadku lub jeszcze lepiej, na papier. Niestety sztuka pisania jest mi obca i piszę tylko na komputerze, ale wiem, że pisząc na kartce są jeszcze lepsze efekty. Właściwie to na kartce zawsze się planuje. Coś, co ma być obmyślone. Siadam do czegoś, aby coś obmyślić. To wtedy używam kartki i długopisu, ale jak mam pisać artykuł to wtedy do „kompa”.

Pisanie wielowątkowe nie jest trudne a jest ciekawe i pożyteczne. Właściwie to nie łatwo jest tak pisać, ale to ono pozwala nam siebie poznać. To ono sprawia, że wychwytujemy to, co nam podświadomość podpowiada lub nawet intuicja. Piszesz jakiś wątek i nagle pojawia się nowa myśl. Robisz linijkę odstępu i piszesz podążając za tą myślą... Kończy się wracasz do głównego wątku. Piszesz dalej, znów się coś pojawi, zrób podobnie. Skończyłeś. Wstań. Przeciągnij się. Zrób parę skłonów, oddychaj świadomie świeżym powietrzem. Zrób sobie kawkę, spacerek, małą przerwę i wróć do tego, co napisałeś... Czytaj trzymając palce w pogotowiu. Pojawia się myśl, wkomponuj ją w to, co napisałeś wcześniej. Nie przejmuj się, że robi się z tego kakafoniczny stek bzdur. To jest dla Ciebie i Ty masz mieć z tego pożytek Chyba, że piszesz dla kogoś, dla publiczności. Wtedy taki freestyle musisz później ułożyć. Czyli trochę więcej pracy Cię czeka, ale efekty będą co najmniej ciekawe.

Nasz umysł nie jest linearną maszyną, która działa od A do Z. Skacze aktywnie w wielu kierunkach i jest wszystkiego ciekaw. Jest bardzo aktywny i ma ogromne możliwości. To wspaniały twór. Pisząc w sposób linearny tłamsisz go. Nakładasz mu cugle i hamujesz jego zdolności. Oczywiście nie da się czegoś napisać, jeżeli umysł jest rozbrykany i lata to tu to tam nie zatrzymując się na niczym dłużej niż sekundę. Dlatego tak ważnym jest „higiena myślenia” i pełna kontrola nad nim. Poznanie tego potężnego narzędzia jest podstawą i powinieneś jak najszybciej się na tym skupić. Do poznawania swego umysłu używaj wielu narzędzi, a pisanie jest jednym z nich. Pisz na jeden temat nie pozwalając mu na „galopkę myślową” ćwicząc tym samym skupienie i dyscyplinę lub pozwól mu swobodnie hasać obserwując i zapisując, co się w nim dzieje, będziesz poznawał samego siebie. Do tego służy pisanie wielowątkowe.

Pisanie wielowątkowe.

Podążaj za swoimi myślami. Goń je do upadłego. Nie jesteś nimi i się nie identyfikuj z nimi, ale zobacz skąd one są. Dlaczego są takie? Jakie Twoje filtry Ci je sprowadziły? Do jakich przekonań i programów one Cię zaprowadzą? Moja myśl o bułce z masłem w chwili, gdy myślałem o czymś wzniosłym może świadczyć o tym, że... Właśnie... Dlaczego mi przyszła do głowy bułka z masłem? Wyobraźmy ją sobie... Ładna, chrupiąca, z masełkiem, świeżym.... Osełka... Tak, tak... Osełka... yyyym najlepsza.... Ale dlaczego bułka z masłem? Nie jestem głodny. Bułka z masłem to raczej symbol tego, że coś się robi na luzie. Coś jest dla mnie jak bułka z masłem. Luzik. Więc skąd ta buła? Życie to bułka z masłem :) chrupiąca, pięknie wypieczona bułeczka ze świeżutkim masełkiem. Jasne! Myślałem o wzniosłych rzeczach a tu bułka z masłem. Fajnie... Czyli coś za bardzo udziwniam i kombinuje :) przecież życie to bułka z masłem a ja tu się doktoryzuje i uwznioślam nad jakimiś „wielkimi rzeczami” wyluzuj Krzyś! :):) I proszę. O to jak działa pisanie wielowątkowe i tropienie myśli. :)

A więc korzystając z mojej bułki z masłem w paru zdaniach opiszę, o co mi chodzi z tym pisaniem.

Pisząc określam siebie. Wytyczam, co już mam, wiem, czym jestem i co potrafię. Jeżeli mam to na papierze - ekranie to jednocześnie zwalniam miejsce na nowe rzeczy, aby mogły napływać z mej podświadomości a przez nią z nadświadomości. Więc, piszę i jednocześnie oczyszczam teren pod nowe rzeczy. Pojawiają się nowe też je piszę. Chyba, że się tak nad nimi zadumam, że tracę moc, ale zazwyczaj wypisuje ile się da. To jest ta wena twórcza i natchnienie, ale to nie chodzi o natchnienie artystyczne. Ja nie piszę wierszy czy jakiś powieści tylko piszę określając siebie. Moją uwaga jest nastawiona na wewnętrzny nasłuch. Słucham mojej Najczystszej Istoty... Ona czeka stłamszona przez nasze w większości błędne postrzeganie rzeczywistości i próbuje się przebić do nas. Pisząc ułatwiamy Jej to. Samorozpoznanie. Spokojna uwaga, bez napinania się i wysiłku, bo inaczej skutek będzie zerowy. Spokój. Baw się tym, co robisz. Ciesz i relaksuj. Wszystko zależy od Ciebie. Jakie filtry ustawiłeś tak będzie dana rzecz na Ciebie działać... Więc ustaw tak żeby Cię to bawiło i dawało maksymalną korzyść.

Możemy to robić na wiele sposobów. Pisząc, malując, śpiewając, czy cokolwiek innego, co nas wycisza i skupia. Świadomość przy tym powinna być nastawiona na odbiór i kontakt z naszą Duszą. Z naszym wyższym Ja. Bułka z masłem. :) Tylko to robić :) Tak właściwie to nie ma w tym nic trudnego ani nie ma tu żadnych tajemnic czy czegoś niezwykłego. Wychodzimy od prostych założeń:. Chcę poznać siebie, słucham siebie, odprężam się bawiąc przy tym dobrze i maksymalnie skupiam na odbiorze, ale to skupienie to nie żaden wysiłek tylko przyjemna zabawa :) bułka z masłem! :) Przecież życie to bułka z masłem tylko, że my je postrzegamy jako coś innego. Jako kaszankę często ;) tudzież lipę albo kasztana :):) orzech do zgryzienia... A tym czasem to jest po prostu bułka z masłem! :) Heeeeeeeeeeej życie nasze piękne!! :):)

Zakończę hasłem robotniczym. „Piszta co chceta!” :):) Ale piszcie z serca. Niech waszym motorem będzie serce a nie portfel. Niech wasze pisarstwo będzie przesiąknięte duchem miłości a nie strachu. Niech daje radość innym i sprawia by czytający mieli z tego pożytek i radochę :) To jest chyba przepis na pisanie. Piszmy, bo fajnie jest pisać. Pisanie wyzwala.

Pozdrawiam :)




ps. nie przejmuj się jeżeli z tego co piszesz wynika jakieś zło czy przykre rzeczy. Nie przejmuj się jeżeli jakaś nienawiść z Ciebie wychodzi w Twoich tekstach czy złość lub żal. Traktuj to jako metodę samopoznania. Masz to na papierze więc możesz już z tym pracować. Nie chwal się może tym z każdym ;) ale... ciesz się że udało Ci się coś takiego napisać. To jest naprawdę bardzo cenne. Nie oceniaj tylko pracuj nad tym. Pytaj dlaczego tak i szukaj odpowiedzi. Jak by co to pytaj o pomoc. Jest pełno ludzi którzy z chęcią Ci pomogą rozwikłąć te zagadki. A tak właściwie to tylko to się życiu liczy... samopoznanie i urzeczywistnienie. Masz na to całe życie(a) :)

Powodzenia! :)


--
Drogowskaz - gdy Droga stanie się Celem...
Oridea.net - Inspiracje


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl


Dodane przez :
Mariusz Batorowicz
 


Odsłon: 5731
Komentarze (10)Add Comment
0
staszek
styczeń 23, 2009
77.114.172.100
Oceny: +0
...

to ze ktos rozwiazuje krzyzowki nie znaczy ze jest nie wiem jak madry! nigdy nie i nie bede. nie oceniajta ludzia po pozorah

0
myszka
styczeń 23, 2009
77.114.172.100
Oceny: +0
...

mam taki sprawdzony sposob ze jak sie pokloce z moim Skarbem to piszemy do siebie maile w ktorych mozemy sobie powiedziec wiele. jest czas potem na przemyslenie sobie wszystkiego, poukladaniu nowych schematow i zaczeciu od nowa z dalszej pozycji. bardzo polecam. i talerze nie leca ani walizki nie stoja przed drzwiami ani papierow rozwodowych nikt nie sklada ('l' jeszcze). pisarstwo nie jedna dusze uratowalo przed utopieniem sie w lyzce wody wiec jesli kiedykolwiek macie cos do powiedzenia i nie wiecie jak - napiszcie. nawet do swojego meza, zdziwilby sie na jakie to szalone pomysly mozna czasem wpasc, nawet po wielu latach. ludzie zreszta chyba nigdy sie nie znaja do konca, nawet sami i dlatego warto sie poznawac i pytac o przyczyne rzeczy, zagadywac, rozsmieszac, pomarudzic, ponarzekac i na koncu sie przytulic bo ta osoba przy nas jest. nie wiem czy sie zgadzacie

0
piter
styczeń 23, 2009
77.114.172.100
Oceny: +0
...

chyba nie wytrzymalbym z kims kto jest caly czas na 1 kopyto i nic go nie wzrusza ani nie zachwyca jakos tak specjalnie, nie denerwuje sie ani nie irytuje. ta osoba nie zyje dla mnie! prawdziwa relacja z 2 czlowiekiem jest wtedy gdy mozna byc soba przy kims ale nie gadac wszystkiego co slina na jezor przyniesie (jak niektore baby maja). trzeba zachowac umiar. smilies/grin.gif

0
platynka
styczeń 23, 2009
77.114.172.100
Oceny: +0
...

a ja sie ciesze ze czasami moj facet nie daje mi dokonczyc co chcialam powiedziec i przerywa mi w pol zdania albo sama sie jakos 'zawieszam' (system pada). dobrze wiedziec ze ktos mnie slucha i ze obchodza go moje mysli za ktorymi ida pozniej slowa i dzialanie. tak mozna zmienic wiele zlych nawykow jakich faceci tez maja troche, heh smilies/wink.gif

0
Ewa
styczeń 24, 2009
85.193.235.108
Oceny: +0
...

Bardzo fajny artykuł i taki prawdziwy. Popieram w 100%. Ja też czasem piszę ale tylko dla siebie coś w rodzaju pamiętnika mimo że mam już trochę lat i dwójkę sporych dzieci. Pisanie pozwala mi oczyścić myśli i wyrzucić z siebie pewne sprawy które leża na sercu.Piszę na papierze gdyż wtedy łatwiej jest mi wyrazić co czuje i od razu to widzę. Rzeczywiście później kiedy to czytam to pewne sprawy w3ygladają całkiem banalnie i dobrze. Widocznie problem nie był jednak taki straszny. smilies/smiley.gif

0
kuba
luty 04, 2009
94.196.132.32
Oceny: +0
...

zgadzam sie w 100% z ty artykułem ja sam od niedawna troche pisze, przez ostatni czas przeczytałem bardzo duzo ksiazek o danej tematyce i chyba przez to ze mialem za duzo wiedzy i energii musialo to ze mnie wkoncu wyjsc, załozyłem wiec bloga i tak sobie pisze i nawet ktos to czytasmilies/cheesy.gif zapraszam serdecznie na http://www.jahu225.blog.interia.pl/ pozdrawiam

0
Tatiana
luty 07, 2009
195.82.181.108
Oceny: +0
...

Doskonały artykuł motywujący do uwieczniania swego wewnętrznego JA.
Dziękuję i gratuluję autorowi za tyle inspirujących myśli smilies/cool.gif

0
Petersen
sierpień 03, 2009
213.199.217.18
Oceny: +0
...

Istotnie to działa i daje niesłychane rezultaty. Spróbujcie na dodatek pisać lewą ręką w lewą stronę (pismo lustrazne). Dopiero wtedy odtwiera się prawdziwy przepływ myśli. Lewa ręka jest wolna od wpływów bezwarunkowych. Na początku jest nieco "drewniana" ale po pewnym czasie staje się lekka i biegła w sztuce pisania. Polecam. Efekty oceńcie sami.

0
Tomasz
sierpień 27, 2009
217.149.255.206
Oceny: +0
...

piszę bo chę coś napisać. nie będę siedział bezczynnie i czytał, i tylko czytał artykuły które dostaje na e-maila. Super że jest taka strona ja ta. Można dowiedzieć się duużo wartościowych rzeczy. Od dzisiaj zmieniam swój swiat, swoje poglądy. Nie ma rzeczy nie mozliwych. Nie ma słowawa "nie". Świat jest piękny i ja w nim będę żył jak tylko mi się podoba. Od dzisiaj zaczynam swój nowy etap. wszystko można osiągnąć tylko trzeba chcieć. Kumacie ??

0
Marcin
wrzesień 29, 2010
89.78.208.36
Oceny: +0
...

pisanie wyzwala ciebie a zniewala twoich czytelników-wkładasz im twoje myśli i idą za nimi jak owce,dobry mówca lub muzyk też to potrafi i często bardziej,ale pisanie zawsze oznacza myślenie,możesz tworzyć myśli lub za nimi podążać,ale ważne abyś odróżniał jedno od drugiego
Czy wiesz kiedy podążasz za cudzą myślą?
A za własną?
I gdzie są granice owej "własności"-czy moje myśli są "moje" czy mojej podświadomości czy są memami wyprodukowanymi w jakimś dziale marketingu a może są-jak wierzą ludzie religijni-podszeptami złego lub dobrego ducha,gdzie są granice myśli i granice ich autorstwa?Są jak papierowe ściany w japońskim domu-wyznaczasz je sam,stawiasz tutaj albo gdzie indziej,ale musisz wiedzieć co robisz,do czego zmierzasz.Czy to ty jesteś autorem tych myśli czy twój egoizm a może odwrotnie-to co w tobie najlepsze,zawsze sam wybierasz swoją osobowość wśród wielu alternatywnych,które drzemią w twoim wnętrzu i wspaniałe jest to,że każdy może to ujawnić,alkoholik i hazardzista Dostojewski-ale popatrzcie jakie myśli opublikował!?Ty też tak możesz,ale musisz to wiedzieć.Pisanie wyzwala i zniewala,jest to droga do siebie i od siebie-tylko ty wybierasz sposób poruszania się po tej drodze,punkt wyjścia i dojścia.Dlatego właśnie pisanie i ekspresja artystyczna,muzyczna,malarska,fotograficzna,rzeźbiarsk
a,taneczna a nawet kulinarna ma taką moc-ujawnia to,co jest w tobie.Czasem są to śmieci,ale jeśli rozpoznasz je jako takie to droga się otworzy,warto.

Napisz komentarz
 
  pomniejsz | powiększ obszar
 

busy