artZapisz się na Artykuły Sukcesu. Największa baza artykułów na temat rozwoju osobistego (jest już ich ponad 600). Nie pozwól, aby ominął cię jakiś ciekawy artykuł. Kliknij tutaj: Artykul.sukceslink.pl lub RSS
Co ludzi najbardziej unieszczęśliwia? PDF Drukuj
piątek, 20 czerwca 2008 09:32
autorem artykułu jest Aleksander Łamek

Co ludzi najbardziej unieszczęśliwia? Myślenie o swoim nieszczęściu. Gdy np. dostaliśmy pilne zadanie w pracy do wykonania na komputerze i musi być ono gotowe „na wczoraj”, to poświęcamy mu się zupełnie i nie mamy czasu myśleć o naszych problemach. Nie czujemy się wprawdzie wtedy szczęśliwi, ale też nie czujemy się nieszczęśliwi. Jeśli zupełnie pochłania nas coś, do czego mamy pasję (np. gra w piłkę nożną), to podczas meczu możemy zaznać przez 90 minut szczęścia.

Jednak w ciągu dnia tylko część wykonywanych przez nas działań pochłania nas zupełnie. Może to być: zabawa z dzieckiem, oglądanie świetnego filmu, rozwiązywanie krzyżówki. Wiele innych czynności nie zaprząta jednak w całości naszego umysłu. A wtedy nasze myśli zbaczają w kierunku tego, co jest w danej chwili dla nas najważniejsze. Jeśli najważniejsze są dla nas nękające nas kłopoty, to zaczynamy myśleć o nich. Myślimy o nich, gdy myjemy się rano w łazience, gdy jemy śniadanie, gdy jedziemy samochodem/autobusem, gdy na chwile przestajemy pisać na komputerze. Tak naprawdę to właśnie tego typu czynności stanowią największą część naszego dnia. I dlatego przez większość dnia myślimy o naszych nieszczęściach.

Co zatem możemy zrobić, aby przestać tyle o nich myśleć? Na pewno nie możemy zrezygnować z wykonywania tych codziennych czynności. To co możemy zrobić, to skupić się na nich w 100 procentach. Zapewne nieraz miałeś okazję obserwować dzieci. One potrafią całkowicie poświęcić się nawet najdrobniejszej czynności. W znakomitym polskim filmie „Jasminium” jest scena, gdy klasztornym korytarzem idzie mnich Zdrówko wraz z 5-cio letnią dziewczynką, która radośnie podskakuje. W pewnym momencie dziewczynka pyta mnicha: - A ty nie skaczesz? Zdrówko odpowiada na to: - A dlaczego miałbym skakać? Dziewczynka na to: - Dla skakania.

Dzieci nie przejmują się tym, co było (nawet jeśli chwilę wcześniej dziecko płakało, bo zraniło sobie kolano) i w ogóle nie przejmują się tym, co będzie w przyszłości. One żyją tu i teraz. Niestety my dorośli straciliśmy tę umiejętność. Bardzo rzadko zdarza nam się zachowywać jak dzieci.

Poznałem kiedyś kobietę, która pracowała na kierowniczym stanowisku. Praca ta była tak stresująca, że w końcu wysiadła ona psychicznie i zrezygnowała z niej. Aby dojść do siebie, postanowiła skorzystać z terapii śmiechem. Tak się poznaliśmy. Ponieważ mieliśmy ze sobą wiele wspólnego, więc zaprzyjaźniliśmy się. Dzięki temu mogłem obserwować jej zachowania i sposób działania przez wiele miesięcy.

Okazało się, że miała ona jakby dwie osobowości. Jedna to była osobowość bardzo silnej kobiety, typowej bizneswomen, która miała bardzo analityczny i krytyczny umysł. Druga osobowość to była osobowość dziecka. Potrafiła ona na powrót stać się dzieckiem, zapomnieć w ogóle o otaczającym ją świecie, o swojej przeszłości i cieszyć się chwilą bieżącą.

Zdawałem sobie sprawę z tego, że wchodzenie w rolę dziecka było dla niej psychicznym lekarstwem, które pozwalało jej odetchnąć od koszmarów przeszłości. Obserwowanie jej, gdy wchodziła w rolę dziecka było czymś fascynującym. Pamiętam gdy np. kupiła sobie kolorowankę i kredki i wzięła się za jej kolorowanie. Gdy udało jej się odzyskać spokój ducha i komfort psychiczny, sytuacje, gdy stawała się dzieckiem, stały się znacznie rzadsze.

Gdy prowadziłem zajęcia z terapii śmiechem dla osób chorych na raka, to jedno z ćwiczeń poległo na zabawie w dziecięcą grę łapki. Obserwowanie jak dorośli ludzie z poważnymi problemami całkowicie pochłonięci są tą grą i doskonale się bawią, było czymś wspaniałym.

No właśnie. Co zrobić, aby każdy z nas potrafił cieszyć się każdym momentem swojego życia? Na początek polecam przeczytanie książeczki pt. „Cud uważności” (autor Thich Nhat Hanh) Jest ona doskonałą instrukcją i inspiracją, jak to osiągnąć. Podstawowa zasada polega na tym, aby całkowicie skupić się na czynności, którą właśnie wykonujemy. Jeśli myjemy rano twarz, myślmy tylko o tym. Jeśli szykujemy i jemy śniadanie, myślmy tylko o tym, itd. Ważną rzeczą jest, aby robiąc to, dostrzegać pozytywne strony danej czynności. Jeśli myjemy twarz, to skupmy uwagę na miłym zapachu mydła, na tym, jak nasza twarz zyskuje świeżość. Gdy jemy śniadanie, skupmy się na smakowaniu tego, co jemy.

Od razu muszę zaznaczyć, że nie jest to łatwa sztuka i mi samemu udało się na tym polu poczynić zaledwie pewien postęp. Ale warto starać się. Zauważyłem, że wraz z pozytywnym skupianiem się na bieżących czynnościach zyskujemy kilka rzeczy. Pierwszą oczywiście jest to, że nie myślimy o naszych problemach. Drugą jest to, że zaczyna wzrastać jakość naszego życia. Gdy skupiamy się na myciu twarzy, możemy dostrzec potrzebę kupienia lepszego mydła. Gdy skupiamy się na jedzeniu, jemy wolniej (czyli zdrowiej), zaczynamy zastanawiać się, co tak naprawdę jemy i łatwiej jest nam wprowadzić pozytywne zmiany do swojego jadłospisu.

Trzecia rzeczą, którą zyskujemy jest to, że zaczynamy akceptować sytuacje, które wcześniej były dla nas uciążliwe. Gdy chodzenie do sklepu było dla nas przykrym obowiązkiem, to teraz zaczynamy czerpać radość z tego, że idziemy między blokami do sklepu. Jeśli nie cierpimy prasować, to skupiamy się na tym, jak za każdym ruchem żelazka, nasze ubrania stają się coraz ładniejsze. I w końcu czwarta rzecz, którą daje nam pozytywne skupianie się na aktualnych czynnościach, to to, że zaczynamy doceniać najdrobniejsze elementy naszego życia. I gdy wieczorem kładziemy się do łóżka, zauważamy, że tego dnia wydarzyły się dziesiątki pozytywnych rzeczy w naszym życiu. A wtedy nasze problemy przestają nas aż tak bardzo przytłaczać.


--
Aleksander Łamek jest autorem kilku książek o samorozwoju, które można ściągnąć z jego strony www.aleksanderlamek.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tagi: szczęście 

Dodane przez :
Mariusz Batorowicz
 


Odsłon: 5295
Komentarze (11)Add Comment
0
bardzo sie zgadzam
marzec 05, 2009
95.41.65.253
Oceny: +0
...

kto napisal ten artykul? swietny

0
Mariusz
marzec 05, 2009
83.16.90.10
Oceny: +0
...

autorem jest: Aleksander Łamek, informacja jest na początku artykułu

0
Małgorzata
czerwiec 14, 2009
91.193.99.58
Oceny: +0
...

Wiem, jak ważna jest umiejętność skupienia się na "tu i teraz" - to taka medytacja poprzez codzienne czynności. Ale bardzo ciężko jest mi to osiągnąć - właśnie najczęściej myślę o problemach, albo coś planuję, albo rozgrywam w głowie "bitwy" zanim przyjdzie mi je stoczyć w rzeczywistoścismilies/smiley.gif

0
Lucy
czerwiec 15, 2009
83.8.87.29
Oceny: +0
...

Definicja szczescia jest jedna: BYC TU I TERAZ CALKOWICIE OBECNYM, CALYM SOBĄ.

0
Joanna
czerwiec 27, 2009
88.156.3.202
Oceny: +0
...

Dziękuję dla autora za tak wspaniały artykuł smilies/smiley.gif smilies/smiley.gif smilies/smiley.gif

0
natalia
wrzesień 04, 2009
87.205.89.171
Oceny: +0
...

przeczytałam tę książkę smilies/smiley.gif naprawdę warto! smilies/wink.gif trzeba delektować sie życiem!!!! i celebrować każdą chwilę.... w tym jest radość istnienia smilies/cheesy.gif

0
Paweł
październik 17, 2009
83.11.136.73
Oceny: +0
...

Gratuluję autorowi świetnego artykułu, jednak z doświadczenia wiem, że świat posiada już wszystkie rozwiązania naszych problemów. Problem w tym jak wprowadzić je w życie...

0
marzena
marzec 29, 2010
80.72.44.169
Oceny: +0
...

szkoda, ze taki krotki artykul...autor nie wspomnial, ze ludzie uciekaja od swych mysli poprzez np. ogladanie TV, ktora jest ...badzo negatywna! tam wciaz strasza, podkresla sie ile jest zła na swiecie, jakbysmy nie mieli swego zycia obok..., i progamuje ludzi negatywnie!
Co do zachowan dzieciecych: spoleczenstwo nie toleruje takich "beztroskich" ludzi, niestety, lekcewazy ich, jak nie "mysli" dlugofalowo o czyms, itp.
stad mamy konflikt: z jednej strony mozemy byc soba i tacy jak chcemy w domu, lecz na zewnatrz juz dopasowujemy sie do otoczajacych nas ludzi, ktore sami sa ponurzy, zawisni, dyktatorzy.
Tak naprawde osoby co chca byc soba w 100%, nie sa akceptowani, bo sa "inni"...

Jednak warto nasladowac dzieci, i majac dzieci je nie niszczyc, nie dusic, by za wszelka cene byly "dostosowane do ogolu", czyli nie sprawiajace klopotow.
radosc z tego co sie robi, powinna byc na kazdym polu, bo to nasze uczucia do siebie i tego co robimy ukazuja nam czy dobrze sie czujemy z soba, czy nie.
Same mysli niewiele znacza, jak nie maja ładunku emocjonalnego!
warto otaczac sie ludzmi, zwierzetami, przemiotami, sytuacjami, czy nawet jedzeniem odpowiednim, co daje nam radosc i ja powieksza!!!
brak slonca kademu doskwiera na dluzsza mete, wiec przebywanie w wiekszej ilosci w pomieszczeniach "zamknietych" tez nas potem unieszczesliwia.
artykul nie porusza wielu spraw, m.in. ze radosc (i milosc) kazdy ma w sobie, i z naszego wnetrza nalezy szukac inspiacji.

caly narzucony system zycia w cywilizacji, jest w gruncie wyscigiem szczuow, juz od przedszklola! nie ma czasu by delektowac sie sniadankiem, czy toaleta jak trzeba pedzic do pracy, i w miedzy czasie zawiesc dziecko do przedszkola, a na dodatek nie bylo czasu by sie wyspac...
nie jest to proste, bo jest nacisk, by pracowac na emeryture, zyc wg standartow, ktore niekoniecznie sa dla nas odpowiednie (np. posiadanie TV plazmowego), a brakuje czasu by sie samemu zastanowic dokad zmierzam i kim jestem...(nie chodzi o imie, czy zawod, czy ze sie jest zona/mezem, matka/ojcem)...
radosc na pewno wzbudza wszystko to co sami osiagniemy dzieki sobie, np. zdrowie!
obecnie czlowiek nie ma czasu w swej gonitwie dostrzec co jest dla niego naprawde wazne, lecz zyje jak wytresowany piesek, jak oczekuje wiekszosc, m.in. model zycia lansowany z TV, ktory nie jednokrotnie nie ma nic wspolnego z radoscia, szczesciem, lecz zwyklym materializmem, konsumpcjonizmem... Obecny czlowiek nie ponosi odpowiedzialnosci za swe zycie, lecz jak małpa powiela wzorce jakie lansuja media, politycy, lekarze, itd...
dorosly czlowiek musi umiec samodzielnie myslec, wyciagac wnioski, oprocz swiadomego radowania sie zyciem...tym rozni sie od dziecka...

0
spicy
lipiec 21, 2010
87.192.239.26
Oceny: +0
...

sorry, ale skupiać się na ...prasowaniu....? że niby ubrania ładniejsze....? to chyba lekka przesada.....

0
Eva
lipiec 25, 2010
71.246.105.42
Oceny: +0
...

Swietny artukul. Dziekuje

0
Anako
lipiec 14, 2011
94.78.179.253
Oceny: +1
...

Ostatnio czytałam gdzieś o "Mindfulness", które związane jest z filozofią wschodu. Ciekawa koncepcja, uważnej obecności, podobna do tej w artykule. Moim zdaniem temat ważny, zwłaszcza w pędzącej rzeczywistości, w której się znaleźliśmy. Potrzeba zatrzymania się przy prostych czynnościach, uproszczenia życia i skupienia się na świecie obecnym, realnym. Tylko w ten sposób można dostrzec sens i radość życia.
To ważne bo większość z nas żyje nie w czasie rzeczywistym ale przeszłością oraz problemami. Łatwiej jest czasem odłożyć rozpamiętywanie i skupić się na tym, że świeci słońce i pranie można powiesić na balkonie. W ten sposób tworzymy też nową rzeczywistość, która nie będzie opierać się na negatywnych odczuciach. Zawsze robiąc coś, wykonując pewną pracę, tworzymy nowe okoliczności i nową rzeczywistość, a nowe z czasem zastępuje stare.
Polecam w temacie książkę Dominique Loreau "Sztuka prostoty"

Napisz komentarz
 
  pomniejsz | powiększ obszar
 

busy