artZapisz się na Artykuły Sukcesu. Największa baza artykułów na temat rozwoju osobistego (jest już ich ponad 600). Nie pozwól, aby ominął cię jakiś ciekawy artykuł. Kliknij tutaj: Artykul.sukceslink.pl lub RSS
O relacjach międzyludzkich i spełnionym życiu PDF Drukuj
czwartek, 03 lipca 2008 19:46
autorem artykułu jest Teresa Maria Zalewska

"Dlaczego mam pracować nad zmianą swoich myśli?....
Ja już mam taki charakter....
Przecież zmiana pracy niczego nie zmieni...
To on jest odpowiedzialny za moją chorobę....
To wszystko przez złodziejstwo na najwyższym szczeblu......"

Bardzo często słyszę podobne opinie. A jak wygląda rzeczywistość naszego świata zmysłów w kontekście dostępnej dla każdego człowieka wiedzy?

Myśl stanowi pierwszy etap wszelkiej ludzkiej twórczości, również tej, która zwala nas z nóg. Tylko poprzez stałą higienę umysłu pod kątem jego myślowego bagażu możemy rozpocząć świadomy proces kreacji, to znaczy taki, który zaprowadzi nas do doświadczania dokładnie tego, czego pragniemy.

Co stoi nam na przeszkodzie realizowania siebie zgodnie z naszymi oczekiwaniami?
Myślę, że wśród wielu czynników jednym z najważniejszych jest umiejętność wykorzystania swojego potencjału emocjonalnego w sposób konstruktywny.

Cóż to oznacza?
Prowadząc systematyczną samoobserwację stwierdzamy, że jest wiele bodźców wprowadzających nas w stan emocjonalnego rozedrgania.

"To on jest winien!!!!
To przez jego pijaństwo straciłam zdrowie pani doktór!!”... - krzyczy rozżalona na męża pacjentka .
Czy aby to do końca prawda....
Z mojego punktu widzenia, to właśnie jej zabrakło ufności do samej siebie i miłości własnej, a co za tym idzie poczynienia kolejnych kroków mających na celu uwolnienie się z patologicznego związku i zachowanie dobrej kondycji psychofizycznej.

Przyczyna każdej choroby pozostaje w związku z relacjami międzyludzkimi. Trwanie w negatywnym związku ogranicza, wykorzystuje, kontroluje i zastrasza uczestników relacji, przez co czyni taki układ patogennym. Każdorazowe zrealizowanie negatywnego "kontraktu" wzmacnia nasz negatywny pogląd na życie, a co za tym idzie udaremnia możliwość tworzenia spełniających oczekiwania życiowych doświadczeń. W takiej sytuacji nie jest możliwa zmiana sposobu myślenia - baza wszelkiej nowej twórczej działalności.

Historia, którą opiszę wstrząsnęła mną do głębi. Było to wiele lat temu. Do mojego gabinetu przyszła młoda, piękna kobieta. Cierpiała na nerwicę lękową. Mieszkała wraz z partnerem i dwójką dzieci w niewielkim domku na przedmieściach Warszawy. On nie pracował, a najlepszym z jego punktu widzenia (dla niego) "sposobem na spędzanie życia", było picie alkoholu w doborowym towarzystwie. Ona imała się różnych zawodów, by zapracować na codzienną kromkę chleba. Długo rozmawiałyśmy o jej życiowym problemie związanym ze "sposobem na życie" jej męża. Starałam się ją przekonać, że usprawiedliwianie jego postawy przyniesie tylko kłopoty zdrowotne całej rodzinie. Wyszła mocno zawiedziona. Dostała namiary na Poradnię dla AA i sugestię co do pracy z własnymi emocjami.

Oczekiwała zupełnie czego innego: "złotej tabletki" na jej dolegliwości natury psychicznej i wskazówek, co do sposobu farmakologicznego leczenia partnera. W ciągu kolejnych dziesięciu lat widziałam ją na ulicy kilka razy.

W międzyczasie moje życie uległo gruntownej przebudowie. Zmieniłam miejsce zamieszkania. Ku zdziwieniu pewnego pięknego popołudnia, ujrzałam ją w progach mojego nowego, malutkiego gabinetu. Przyszła na wizytę z nastoletnimi córkami. Zapytałam między innymi o jej układ partnerski. Przetrwał jak to określiła "w niezmienionym stanie". Obie dziewczynki skierowałam do psychiatry.
Nie mogłam im pomóc.

Jaką cenę przychodzi nam zapłacić za hołdowanie negatywnym kontraktom?
Myślę, że na to pytanie każdy z nas ma coś do powiedzenia.
Zmiana dotycząca zerwania negatywnego kontraktu jest bolesna, ale zabiegi chirurgiczne, choć niosą wiele cierpienia, niejednokrotnie ratują życie i jak wynika z moich obserwacji, mogą być początkiem nowej drogi, na której poznamy swoje nie odkryte dotychczas możliwości twórcze.

Z drugiej strony pozytywne relacje międzyludzkie, opierające się na zasadach wsparcia, szczerości i troski, pozostawiając miejsce na wolność, kreatywność i autoekspresję, są najpotężniejszym źródłem rozwoju uczestników interakcji. Są nośnikiem poczucia zadowolenia i mocy, w związku z czym są źródłem nie tylko pozytywnych przekonań, ale i ogromnych możliwości realizacyjnych wzmacniających ufność we własne siły każdego uczestnika układu.


Fragmenty książki „Czarodziejska myśl”
Teresa Maria Zalewska


--
Centrum OBK "Vega"


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dodane przez :
Mariusz Batorowicz
 


Odsłon: 4828
Komentarze (6)Add Comment
0
osoba
listopad 18, 2008
94.42.28.193
Oceny: +0
...

Niestety muszę przyznać, że autor artykułu niema racji.
Jeśli pisze takie rzeczy, to napewno nic naprawdę złego i ciężkiego tą osobę (autora) w życiu nie spotkało.
Mówienie, aby wyrwać się ze złych kontaktów itd. jest ukierunkowaniem na samolubstwo i życie tylko dla samego siebie, tylko dla własnej wygody. Warto się jeszcze zastanowić jakie byłyby tego skutki gdyby wszyscy tak właśnie postępowali. Ciekaw jestem jak by się czuł sam autor, gdy spotkałoby go coś złego w życiu i wszyscy zaczęliby go opuszczać.
Polecam większą precyzyjność w temacie, lub bycie bardziej empatycznym.

0
Amy
grudzień 07, 2008
80.244.129.171
Oceny: +0
...

Tak najlepiej hołdować i być przychylnym patologiom społecznym i myśleniem " Wyjdę za niego ,on się zmieni dla mnie" To śmieszne i aż się nóż otwiera w kieszeni..
To nie samolubstwo .Proszę bardzo jeśli 'osoba' chce żyć dla innych wyłącznie i być niewolnikiem ich zachcianek ,uzależnień to życzę powodzenia..
Spełenienie się i życie w wolności ,nie niewolnictwie jest dobrym wyjściem. Według mnie artykuł jest bardzo dobry.

0
Doświadczona
styczeń 17, 2009
77.253.120.188
Oceny: +0
...

Zgadzam się z Amy. Nie można oceniać, czy ktoś przeszedł coś ciężkiego w życiu, bo każdy ocenia trudność sytuacji przez pryzmat własnych doświadczeń. To co dla jednej osoby będzie ciężkie, dla innej może być czymś o wiele łatwiejszym.
Czasami opuszczenie np. alkoholika czy odwrócenie się od niego jest jedynym sposobem pomocy. Wtedy są dwie drogi: albo chory człowiek sięgnie dna i postanowi się od niego odbić, albo będzie trwać dalej w nałogu. W niektórych sytuacjach naprawdę lepiej jest uwolnić się od takiej toksycznej relacji, zwłaszcza jeśli wielokrotnie próbowało się ją zmienić i pomóc partnerowi czy rodzicom, niestety bez skutku.

0
Marcin
czerwiec 25, 2009
83.17.154.98
Oceny: +0
...

pytanie brzmi czy taka osobe spotykamy raz w zyciu czy jednak jest takich ludzi wiecej, bo jesli ktos stwierdzi ze z kazdym mozna miec takie relacje to bedzie chyba przesada chociaz nie jest zle miec dla kazdego opiekuncze podejscie, pozdrawiam smilies/smiley.gif

0
marian
grudzień 14, 2009
79.191.29.216
Oceny: +0
...

relacje jak sex raz do góry raz do dołu innej mozliwosci nie ma to silnik dwusuwowy pozdrawiam Erotoman

0
Domi
luty 10, 2010
95.41.133.66
Oceny: +0
...

Eh niestety pomimo patologii trwamyw danej sytuacji bo wierzymy ze się wszystko zmieni. Ja mam problem, ponieważ mam niefajne stosunki z ludźmi z pracy, połączyłam życie prywatne z zawodowym i pomimo tego ze wszystko się już skończyło chodzi to za mną jak widzę człowieka, z jednej strony tłumaczęsobie ze przeciez facet nie może zniszczyć mojej kariery ale z drugiej strony nijak nie mogę zbudować teraz zycia prywatnego poza praca. I teraz nie wiem czy zmienić pracę pomimo wszystkiego czy czekac na jakieś oczyszczenie. Mam pewne etykietki przyczepione i źle mi sięz tym żyje, nowe drogi mogą być piękne ale czy to coś zmieni? Jak sądzicie

Napisz komentarz
 
  pomniejsz | powiększ obszar
 

busy