artZapisz się na Artykuły Sukcesu. Największa baza artykułów na temat rozwoju osobistego (jest już ich ponad 600). Nie pozwól, aby ominął cię jakiś ciekawy artykuł. Kliknij tutaj: Artykul.sukceslink.pl lub RSS
Pracować trzeba mądrze, bo ciężko pracować potrafi każdy PDF Drukuj
piątek, 29 sierpnia 2008 15:09
autorem artykułu jest Joanna Wiejak

Z pewnością wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze szkoły nie oferują uczniom wiedzy, która pomagałaby w rozwijaniu swojej wiedzy na tematy finansowe i ekonomiczne. I dotyczy to zarówno szkół podstawowych, średnich, jak i wyższych - nawet tych, które w swojej nazwie mają coś wspólnego z tą tematyką.

Wiemy również doskonale, że większości naszych pracodawców nie zależy na tym, żeby ich pracownicy się rozwijali, nawet jeżeli oficjalnie głoszą, że największym dobrem ich firmy jest człowiek.

Czy potrzebna jest nam inteligencja finansowa? Jak wiedza wyniesiona ze szkoły wpływa na rozwój naszej inteligencji i na naszą zaradność finansową w dorosłym życiu?

Pamiętam, jak sam chciałem wybrać się na szkolenie, które podniosłoby moje umiejętności w pracy. Niestety, mój zakład pracy nie miał podpisanej umowy z tą konkretną firma szkoleniową i za to szkolenie musiałem zapłacić sam, a pracodawca wolał wydać te pieniądze na zakup nowego sprzętu biurowego.

Co pozostaje w takiej sytuacji? Zacząć myśleć tak, jak nasz pracodawca. Skupić się tylko na naszych planach, ambicjach i oczekiwaniach. Inwestować w siebie, rozwój swojej osobowości i w umiejętności, które pozwolą nam stać się najlepszym w wybranej dziedzinie.

Miałem kiedyś kolegę, który raczej orłem w nauce nie był. Ale za to, jak się okazało, potrafił bardzo dobrze kojarzyć i wyciągać wnioski z sytuacji panującej w danym momencie w naszym kraju. Kiedy ja szukałem pracy, on zarabiał równowartość kilku średnich krajowych i uzyskiwał dochody z kilku źródeł. Dla mnie szczytem marzeń na wakacje był wyjazd nad Bałtyk, on zwiedzał kraje śródziemnomorskie.

Łatwo domyślić się, jak się wtedy czułem. To w końcu ja zawsze byłem inteligentny, mądry, oczytany, skończyłem trudne studia i co? Miałem dyplom, kilka świadectw z „czerwonym paskiem” i żadnego pomysłu na siebie i swoją przyszłość. Dobre wykształcenie nie uchroniło mnie, przed pracą za żenująco niskie wynagrodzenie i przed wykonywaniem obowiązków, które nie dawały mi żadnej satysfakcji.

Kiedy teraz widzę dzieci biegające po boisku, mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy z ich rodziców doceniają znaczenie wykształcenia związanego z inteligencją finansową i że nie traktują szkoły jako jedynego źródła, z którego ich dziecko ma czerpać wiedzę.

Czytać i pisać każdy w końcu się nauczy prędzej czy później. Ale nie każdy będzie wiedział, jak postępować, żeby wybierać to, co dla niego jest najlepsze. Szkoła, zakład pracy, ani nikt inny za nas tego nie zrobi, bo nikomu na rozwoju naszym i naszych dzieci nie zależy.

Ktoś powiedział kiedyś, że pracować trzeba mądrze, bo ciężko pracować potrafi każdy. Mogę dodać do tego, że uczyć się również trzeba mądrze, bo posiadać mnóstwo wiedzy i nie mieć z niej żadnego pożytku także potrafi każdy.

Pełna treść artykułu „Po co mi inteligencja finansowa?” dostępna jest w tygodniku elektronicznym CashFlow&You nr 32 (02/2008) z dnia 09-15.01.2008. Autor artykułu: Tomasz Teodorczyk, wydawca: e-ProfitSystem, http://newsletter.cashflowandyou.pl.


--
Joanna Wiejak

CashFlow&You Tygodnik dla Inwestorów: biznes, finanse, nieruchomości.
Kursy dla Inwestorów Sposób na zyski i finansową niezależność.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dodane przez :
Mariusz Batorowicz
 


Odsłon: 3996
Komentarze (2)Add Comment
0
Andrzej
maj 03, 2009
86.22.199.62
Oceny: +0
...

Przepraszam za brak polskich liter, ale klawiatury za granica nie maja ich zdefiniowanych. Tymczasem chce ustosunkowac sie do tez zawartych w artykule.

Domyslam sie jaka frustracje musi przechodzic autor. Oto on, po pracy wedlug ogolnie przyjetych zasad dla tzw. docenienia przez cialo oswiatowe (co zreszta mu sie udalo), musial pracowac za drobne pieniadze. Natomiast jego znajomy bez wyksztalcenia pracowal za znacznie wieksze wynagrodzenie. Jak to mowia: "radzil sobie w zyciu". Fakt, ze troszke porazkowa sytuacja.

Teraz "moje 3 grosze" - punkt 1: Nie wiem co autor rozumie pod pojeciem "inteligencja", ale dla mnie to nie sa durnowate testy, ukladane przez matematykow, czy sprawdzajace zasob slownictwa. Jesli jakis idiota ma tytul naukowy, to wcale nie swiadczy, ze jest inteligentny i ma prawo decydowac o tym ile inteligencji ma inny czlowiek. Co z tego, ze potrafie zdac testy w Mensie na jakies 160 - 170 IQ, jesli gosc, ktory wg tych samych testow ma niecale 80 IQ potrafi zaskarbic laski ponad 3 razy wiecej klientow? Czy nie swiadczy to o jego wyzszej, ale "innej", choc znacznie wazniejszej w zyciu inteligencji? No i wreszcie inne pytanie: czy taki "inteligentny oraz wyksztalcony" dalby sobie rade w zupelnie nieznanych sobie warunkach? Tam gdzie teoria musi ustapic przed rzeczywistoscia - np. na zasniezonej Grenlandii, w afrykanskiej dzunglii, czy australijskim buszu.
Punkt 2: Autor proponuje "zaczac myslec jak nasz pracodawca". Czy dlatego, ze ktos mysli wylacznie o sobie, ja tez mam zostac egoista? Dlatego, ze tak ma byc latwiej zyc, ja tez mam sluzyc wylacznie mamonie? Dziekuje za tego typu "rady". Rownie dobrze powinienem zostac najwieszym nazista w narodowym socjalizmie lub najwiekszym komunista w ludowej demokracji. Pieknie. W takim razie moze od razu zaprzedajmy sie tym, co w danym momencie nam wiecej zaplaca i nie myslmy o zasadach, za ktore gineli ci, ktorzy woleli wolnosc, lub ojczyzne zamiast poklepania po ramieniu.

Nie ocenie wartosci artykulu. Musialbym pochwalic zamiar i wskazana droge, a zganic metody podobno prowadzace do celu. Licze, ze nastepnym razem chec napisania czegokolwiek zniknie przed checia napisania czegos wartosciowego. Tego zycze i pozdrawiam :-)

0
Piotr
maj 16, 2009
79.163.236.159
Oceny: +0
...

Super artykuł. Kwintesencja, od paru lat staram się przekazywać to ludziom. Szkoły studia i wiedza wyniesiona niestety w bardzo niewielkim stopniu przydają się w życiu.
Niestety rodzice dzieciom nie przekazują tego swoim dzieciom. Sami robią to co ich rodzice ich nauczyli, niewielu z nich zdobywa wiedzę ze szkoleń lub od osób bardziej doświadczonych.

Dla wielu z nich praca przysłania wszystko często nawet nie zastanawiają się dokąd zmierzają. A dzieci wiedzę zdobywają w szkołach lub od babć "Ucz się, zdobywaj dobre stopnie, abyś znalazł dobrze płatną pracę najlepiej jeszcze w państwowych instytucjach". Jak tak mówią to tak robi a potem w wieku 35 lat mając dwójkę dzieci mieszkanie i samochód na raty pracuje już tylko po to aby przeżyć. W wieku 65 lat jak dożyje to będzie musiał dorabiać do emerytury.

Co do komentarza Andrzeja pracującego za granicą jak sądzę.

punkt 1. Autor napisał inteligencji finansowej tak więc nie miał, na myśli IQ, zresztą z tekstu wynikało że nie uważa osoby które miały dobre stopnie w szkole ("wysokie IQ") miały się dobrze w życiu pod względem finansowym.

Punkt 2. Widzę że Andrzej bardzo wybiórczo (czyżby nauka wyniesiona z domu pokutująca jeszcze w naszym społeczeństwie pracodawca = prywaciarz, wyzyskiwacz, oszust, naciągacz, krętacz itp.) traktuje osoby prowadzące własną działalność. Takie przekonania na temat ludzi którzy tworzą miejsca pracy właśnie powodują to że ludzie mają bardzo duży problem aby w życiu dojść do zarabiania a przede wszystkim posiadania pieniędzy.

Andrzej pisze "Czy dlatego, ze ktos mysli wylacznie o sobie, ja tez mam zostac egoista? Dlatego, ze tak ma byc latwiej zyc, ja tez mam sluzyc wylacznie mamonie?"

Takie teorie powtarzane w dużej mierze przyczyniają się do tego że ludzie borykają się z pieniędzmi. To między innymi jest inteligencja finansowa. Osoby podświadomie osuwają myśli o posiadaniu pieniędzy bo wówczas okazało by się że jeżeli by te pieniądze mieli to mogli by być: egoistami, skąpcami, prywaciarzami itp. i "służyliby wyłącznie mamonie". Dlatego pozostają "biedni ale uczciwi".

Kwintesencja w wypowiedzi Andrzeja to "W takim razie moze od razu zaprzedajmy sie tym, co w danym momencie nam wiecej zaplaca i nie myslmy o zasadach, za ktore gineli ci, ktorzy woleli wolnosc, lub ojczyzne zamiast poklepania po ramieniu."

Ciekawe dlaczego osoby takie jak Andrzej nie myślą tak:
"Będę zarabiał dużo pieniędzy będę bogaty, stworzę miejsca pracy, potem pomogę innym ludziom aby żyli w dobrobycie, aby mieli czas na wychowywanie swoich dzieci aby te dzieci żyły w dostatku, i rosły nowe pokolenia, które będą się jeszcze bardziej rozwijać i będą mądrzejsze, tak aby Polska rosła w siłę była liczącym się krajem na świecie, aby nasi naukowcy tworzyli przyszłość całej ludzkości".
Czy taka wizja Polski nie podobała by się tym co ginęli za nią naszym przodkom.

Lepie pisać że pieniądze szczęścia nie dają a mamona jest przyczyną całego zła jakie jest na świecie i lepiej w tym nie uczestniczyć. Wymówka super do siedzenia i nic nie robienia.

Pozdrawiam Piotr.

Napisz komentarz
 
  pomniejsz | powiększ obszar
 

busy