artZapisz się na Artykuły Sukcesu. Największa baza artykułów na temat rozwoju osobistego (jest już ich ponad 600). Nie pozwól, aby ominął cię jakiś ciekawy artykuł. Kliknij tutaj: Artykul.sukceslink.pl lub RSS
Niezależność finansowa: luksus posiadania własnych poglądów PDF Drukuj
środa, 12 listopada 2008 13:05
autorem artykułu jest Andrzej Graca

Tak, nie da się tego ukryć. Tylko posiadając pieniądze, można pozwolić sobie na niezależność poglądów. To jest prosta prawda, o której może słyszałeś, ale z której nie zdajesz sobie do końca sprawy. By należycie być zrozumianym, pozwolę sobie rozwinąć tę myśl.


Ja wiem: „pieniądze szczęścia nie dają”, ale nie można się bez nich obejść. Pieniądze są środkiem do zaspokojenia naszych podstawowych potrzeb, jak jedzenie, picie itd., a dopiero potem służą do zaspokojenia pozostałych pragnień, np. realizacji naszych marzeń. Pieniądze również uniezależniają nas od innych ludzi.


Środki finansowe gwarantem niezależności

Człowiek może być niezależny, jeśli posiada środki, które mu tę niezależność zapewnią. Bez pieniędzy jesteś zależny od rodziców, którzy łożą na Twoje utrzymanie i w związku tym decydują o Twoim postępowaniu. Pieniądze wypłacane przez państwo w postaci emerytury uzależniają Cię od decyzji kogoś „na górze” w administracji, kto decyduje, czy zwaloryzować Ci emeryturę, czy nie. Innymi słowy o tym, jaka ma być jej wysokość, decyduje de facto urzędnik. Będąc zatrudnionym w firmie Twój szef decyduje o tym, jaką dostajesz pensję. Szef może w każdej chwili Cię zwolnić z mniej lub bardziej błahych powodów.

To posiadane przez Ciebie środki finansowe decydują o tym, że możesz czuć się niezależny i wolny. Znalezienie pracy i uzyskiwane w związku z tym wynagrodzenie uniezależnia Cię od rodziców.

To wolne środki odkładane na fundusze inwestycyjne oraz inwestowane na giełdzie, pozwolą Ci nie liczyć na państwo w przyszłości. Czy państwowy system emerytalny zawali się, czy nie, nic Cię wtedy nie obchodzi, bo masz świadomość, że odłożyłeś sobie pieniądze na emeryturę samodzielnie.

To kasa, odłożona na koncie sprawia, że możesz przeciwstawić się swojemu szefowi. Wolne środki zgromadzone na koncie dają Ci swobodę wygłaszania własnych poglądów. Bo nie boisz się, że stracisz pracę. Bo wiesz, że utrzymasz się, gdy ją stracisz. Nikt nie narzuci Ci wtedy swojego zdania. Gdy masz pieniądze, stać Cię na luksus posiadania własnych poglądów. Ideałem jest zatem posiadanie własnej firmy, gdzie o wszystkim sam decydujesz.


A co, gdy nie ma się pieniędzy?

Gdy nie ma się pieniędzy jest się zależnym od innych ludzi. Rodzice wymuszą na Tobie określone postępowanie, czasem nawet wbrew Tobie. Znowu musisz iść na kompromis z samym sobą i znowu zagłosować na polityków, którzy obiecują „złote góry” i nie wiadomo jakie podwyżki emerytur. Znowu „plujesz sobie w twarz”, że „naobiecywali i nic nie zrobili!”. Szef w pracy narzuci Ci swoje zdanie, bo masz świadomość, że od jego widzimisie zależy „być, lub nie być” Twojej własnej rodziny. Kto da Ci pieniądze na jedzenie? Kto pokryje rachunki? Kto zapłaci za lekarza? Kto zapłaci za benzynę? Kto opłaci ubezpieczenie? Nie mając pieniędzy odłożonych „na boku”, czy dopływu pieniędzy z innych źródeł niż praca, którą się wykonuje, człowiek staje się zależny od przełożonych i dwa razy zastanowi się, zanim przeciwstawi się szefostwu.


Masz rację, ale co z tego?

Możesz mieć stuprocentową rację, możesz nie wiadomo jak być przekonany o czymś, ale dwa razy zastanowisz, nim wygłosisz jakiś pogląd sprzeczny z poglądami szefa. Cierpi na tym Twoja godność, bo robisz coś wbrew sobie. Swoje poglądy możesz schować do kieszeni i zapomnieć o nich. Bo nie możesz narazić się na utratę stałego dopływu gotówki na własne konto. Nie jesteś niezależny bez pieniędzy. Tylko idealista „bujający w obłokach” może powiedzieć, że by być wolnym, pieniądze nie są mu potrzebne.


Myślenie o pieniądzach to materializm?

Tylko człowiek, który jeszcze nie musi troszczyć się o bliskich, może stwierdzić, że myślenie o pieniądzach, to czczy „materializm”. Na pogardliwe traktowanie pieniędzy może pozwolić sobie tylko osoba, która jeszcze nie żyje na własnych rachunek. Taką osobę pewnie utrzymują rodzice, albo.... Albo taka osoba po prostu odziedziczyła pokaźny majątek. Innego wytłumaczenia nie potrafię znaleźć.


Dlatego...

...twierdzę, że niezależność finansowa jest gwarantem posiadania własnych, niezależnych poglądów i możliwości ich swobodnego wypowiadania.


--
Andrzej Graca
autor e-booka "6 łyków pozytywnej energii";
właściciel www.DamyRade.pl:
Prawdopodobnie Najbardziej Optymistyczne Strony W Polsce!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dodane przez :
Mariusz Batorowicz
 


Odsłon: 3224
Komentarze (2)Add Comment
0
Patrycja
wrzesień 14, 2009
85.222.86.165
Oceny: -1
...

Pieniądze są ważniejsze niż to, żeby nie deptano godności? Naprawdę zgodzisz się pracować za byle grosze, byc popychadłem, molestowanym przez pracodawcę? Po to żeby mieć pieniądze? Bo ja nie. Nawet jeśli nie mam środków do życia na boku. Jestem szczera do bólu i bardzo sobie cenię tę moją cechę. Z doświadczenia wiem, że uleganie szefowi, bo stracę posadę to pokazywanie mu, że może sobie pozwalać względem mnie, bo ma mnie w garści. A guzik ma mnie w garści. Moja godność jest ważniejsza niż pieniądze i nie będę się sprzedawać. Wszystko jest kwestią hierarchi wartości.
Zgadzam się, że pieniądze na boku dają rodzaj stabilności, bezpieczeństwa psychicznego, nie drżę z dnia na dzień. Ale nawet jeśli nie mam takich środków, przede wszystkim trzymam się siebie, darzą miłością własną, szacunkiem. Dlatego nie kulę się przed szefem jeśli mam inne poglądy niż on. Nigdy nie zapominam, że on też jest człowiekiem takim jak ja.

0
Paweł
wrzesień 22, 2009
83.21.125.131
Oceny: +0
...

Nie zgadzam się z Tobą Patrycja. Uważam, że nawet jeśli na prawdę tak myślisz to nie jest to rozsądne z Twojej strony bo jeśli masz rodzinę na utrzymaniu to tak jakbyś przedkładała siebie i swoje uczucia nad dobro swoich dzieci. Co jeśli szef Cię zwolni za takie zachowanie? Nie kupisz dzieciom książek i zeszytów do szkoły? Nie wykarmisz ich?

Autorowi artykułu gratuluje trafienia w samo sedno. Odkładam pieniądze na własny biznes ale póki co jestem pracownikiem etatowym i doskonale wiem o czym mówi autor. Często Twój dobry pomysł przegrywa z bezsensownym widzimisię pracodawcy albo jesteś ukarany za jakiekolwiek wykazanie się inicjatywą oraz własne zdanie, a najgorsze jest to, że kryterium nie jest tutaj dobro firmy ale zasada "Szef ma zawsze rację"

Napisz komentarz
 
  pomniejsz | powiększ obszar
 

busy